 |
www.mojefantasy.fora.pl Forum Fantasy
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
seba
Rada Mędrców

Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 448
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ordilion
|
Wysłany: Śro 10:36, 11 Cze 2008 Temat postu: Przymierze |
|
|
N o w ię c ruszamy z przygodą  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_wink2.gif" alt= "Wink" border= " 0 " / > O d razu zaznaczam, ż e z d oświadczenia wiem jak bardzo ludzie lubią robić z e swoich postaci super, hiper, uber bohatera, k tór y jednym pstryknięciem zabija świat  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_tounge.gif" alt= "Razz" border= " 0 " / > W związku z tym postanowiłe m wprowadzić spore ograniczeni a w u żywaniu magii. Przynajmniej n a razie. Mam nadzieje, ż e s ię nie obrazicie. Wszystko wyjaśniam poniże j dosyć szczegó łowo, b o z d oświadczenia wiem, ż e potem następują g łupie niedomówienia  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_wink2.gif" alt= "Wink" border= " 0 " / >
Oto n a czym przygoda b ędzie polegał a . Jest sobie miasto o nazwie Astria. L eż y ono n a styku K rólestw Chaosu i Ludzi (Pandenia) . Pierwsze z nich przeprowadził o szturm i zaję ł o j e. Oznacza t o n i mniej n i w ięcej jak zagrożenie dla wszystkich czarodziejó w , magó w , druidó w itp. itd. k tórzy mieszkają w ludzkim k rólestwie. Teraz rasy ludzi, elfó w , krasnoludó w i wszystkie z owego kraju s ą w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Nie m ożn a dopuśc ić d o dalszej ekspansji, b o c ał y świat pogrą ż y s ię w chaosie. . . Naszym celem w trakcie przygody b ędzie stopniowe działanie n a rzecz wyzwolenia Astrii z panowania Chaosu. L eż y t o w interesie nas wszystkich, b o chyba nikt nie chce, żeby ktoś zamienił nas w przebrzydłego orka. . .
W takiej sytuacji odnajdują s ię nasi bohaterowie. Napiszę pierwszy post, a potem b ędziemy s ię stopniowo odnajdywać . J eśl i ktoś nie z dą ż y ł s ię d oł ączyć d o przygody t o w trakcie jej trwania m oż e przedstawić swoją postać w stosownym temacie i inteligentnie wpleś ć s ię w fabuł ę  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_wink2.gif" alt= "Wink" border= " 0 " / >
Nasi bohaterowie mają poważn e ograniczenia w mocy magicznej, c o wynika z bezpośredniej bliskośc i magii chaosu. M oż e s ię t o zmienić w trakcie przygody, ale wtedy wyraźnie dam znać . P ók i c o:
- Nie m ożn a u żywać zaklę ć leczniczych. Żadnych.
- Nie m ożn a u żywać żadnych umiejętnośc i paranormalnych typu telekineza, telepatia itp. Tyczy s ię t o t eż przywoł a ń pupilkó w s ił ą woli.
- Nie m ożn a niczego materializować s ił ą woli ani czarami.
- Nie m ożn a u żywać zaklę ć bitewnych ( u śmiercających, raniących itp. )
- M OŻN A u żywać w walce zaklęcia oszałamiając e, p ętając e i inne tego typu. Ale tylko takie.
- J eśl i ktoś s ię upiera, ż e jest p ó łdemonem, p ó łwampirem albo innym mieszańcem m oż e s ię przemieniać , ale nie m oż e korzystać z e specjalnych zdolnośc i drugiej rasy (poza d uż ą s ił ą fizyczną czy przydatnymi c zę ściami ciał a , c o naturalne) .
Ekwipunek. K ażd y bohater m oż e mieć przy sobie jeden rodzaj broni d uże j typu miecz, łu k, kusza itp, oraz jeden m ałe j (jakiś sztylet czy cusik) . K ażd y sobie wybiera czym walczy. M ożn a t eż mieć jeden magiczny przedmiot (nie b ę d ąc y bronią ) .
Mikstury. K ażd y m oż e (nie musi) mieć przy sobie najwyże j 3 fiolki! I w tych fiolkach m oż e b yć cokolwiek, m oż e nawet zabijać .
W trakcie przygody m ożn a zbierać , kupować , okradać ludzi z r ó żnych rzeczy (poza bronią , chyba ż e zgubi j ą lub straci) , ale proszę o rozsądek, żeby jedna postać nie nosił a przy sobie 3 0 kilo rzeczy.
Akcja zacznie s ię pod bramą zdobytego miasta. Astria l eż y w k rólestwie ludzi, jednak z racji opanowania przez armię chaosu panuje tam zaburzenie magii (czyli powyższe ograniczenia) . Istoty z k ręg u chaosu, k tór e m ożemy spotkać t o: Orki, Minotaury, Hydry, Meduzy, Czarne Smoki, Drowy, Strzygonie, P łatni Zabójcy i oczywiście Ludzkich Wojownikó w . Nowe istoty (ale dobrze obmyślone i sensowne d o K ręg u Chaosu) mile widziane jakby c o. J eśl i ktoś chce s ię dowiedzieć w ięcej o powyższych istotach zapraszam n a gadu albo P W.
C o d o świató w alternatywnych wszystko wyjdzie w praniu, jednak z racji poważnych ograniczeń w magii takie poruszanie s ię m iędzy światami jest mocno utrudnione. Apeluję o rozsądek
Kto kim jest t o mnie nie interesuje. Byleby stosował s ię d o powyższych zaleceń . M yś l ę , ż e n a początek wystarczy. Resztę b ę d ę pisał n a bież ąc o w przygodzie. N o t o d o dział a i życzę m iłe j zabawy  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_wink2.gif" alt= "Wink" border= " 0 " / >
Sillian jechał konno g ł ównym g ośc ińcem n a p ołudnie, k u Astrii. Miał tam d o z ałatwienia kolejną sprawę dla Zakonu. Wreszcie b ył a t o sprawa czysto dyplomatyczna. Niedawno udał o s ię zakończyć s pó r z ogrami i K rólestwo Ludzi - Pandenia, mogł o s ię cieszyć latami pokoju, a Zakon m ó g ł s ię zają ć sprawami wewnętrznymi. . .
B ył j uż blisko miasta, kiedy nagle niebo spowił y ciemne chmury. Jednak nie b ył y t o zwykł e , letnie o błoki. Czarne jak heban chmurzyska nadciąg ał y z d uż ą p rędkośc ią k u p ó łnocy o d strony Astrii. Wtem zrobił o s ię ciemno.
- Ech jak j a nie lubię podró żować w p ó łmroku. . . - powiedział sam d o siebie i wymów ił zaklęcie światł a , k tór e. . . nie zadział a ł o . Spróbował p o raz kolejny i kolejny. Znowu nic. . . Warthgrove b ył zszokowany, gdyż tym zaklęciem sprawnie w ładają j uż początkując y uczniowie magó w . Miał dziwne przeczucie, ż e t o m a jakiś związek z chmurami nad Astrią . Przyspieszył . K oń galopem przemierzał kolejne metry stukają c kopytami o g ościniec. Gdy b ył j uż okoł o kilometra o d bram miasta zobaczył łu nę rozchodzą c ą s ię nad nim i dziki t łu m wokó ł muró w . . . Wtem D żiin zauważ y ł , jak n a pobliskich polach przebrzydł y ork gonił jakiegoś wieśniaka. Sillian bez wahania pojechał w tamtą stronę i jednym sprawnym ruchem pozbawił poczwarę g łowy.
- C o t o m a znaczyć ? - zapytał Sillian uratowanego kmiecia, chowają c miecz z a pasem.
- Panie, atak! Z ł o z p ołudnia!
- Oblę żenie?
- Tak, b ył o ! J uż niewielu s ię broni. Miasto zdobyte! Zginiemy wszyscy!
Sillian zamyśl ił s ię . Pierwszy raz o d trzech setek lat s ił y chaosu odważ y ł y s ię n a tak daleko posunię t ą kampanię .
- Wszyscy w mieście s ą w yłapywani! B ę d ą niewolnikami! Tamci s ię t u nie zatrzymają ! Potę żn a armia! - nieskładnie krzyczał m ę żczyzna.
- Doką d zmierzasz kmieciu? - zapytał Sillian.
- Byle dalej s tą d ! Ledwie uciekłe m. Sczę ście, z e nie b yłe m wtedy w mieście a n a polu. Dziękuję panie z a uratowanie. - i j uż g o nie b ył o . Uciekł w pobliskie knieje.
- A w ię c t o dlatego Czysta Magie t u nie dział a . . . Chmury s ię rozprzestrzeniają . Czekają nas c ię żkie dni. . . - powiedział d o siebie i ruszył w stronę miasta b y n a w łasne oczy zobaczyć c o s ię dzieje pod bramami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
seba
Rada Mędrców

Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 448
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ordilion
|
Wysłany: Czw 17:35, 12 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
[aha i jeszcze jedna bardzo w ażn a uwaga. K ażd y kieruje tylko swoją postacią , ewentualnie opisuje wydarzenia wokó ł , b ą d ź kieruje postaciami postronnymi (jakiś wymyślony karczmarz lub ktoś inny napotkany w trakcie) . Nie m ówimy z a innych b o nie wiemy jak inna postać zachowałaby s ię w tej sytuacji! Z resztą wszystko wyjdzie w praniu, k ażd y szybko z ałapie  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_wink2.gif" alt= "Wink" border= " 0 " / > ]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zagubiona
Rada Mędrców

Dołączył: 28 Lut 2008
Posty: 501
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 18:56, 12 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Anja wybierał a s ię n a "polowanie" , tak nazywał a wykonywanie k ażdego swojego zlecenia. I tak jak przed k ażdym wypił a kilka ły kó w sporządzonej przez siebie mikstury, mającej zapobiegać instynktownemu wbijaniu k ł ó w w ludzkie t ętnice. Gotowa wyszł a n a podwórze. B ył o dziwnie cicho. "Nic" - pomyśl ał a - "M oż e c oś s ię szykuje w mieście" . Ruszył a ścież k ą w stronę lasu, z a k tórym miał s ię znajdować dom ofiary. Las takż e j ą zaniepokoił . Wiatr nie k ołysał drzewami, żadne zwierzę nie przebiegł o jej drogi, ptaki zamilkł y . Wampirzyca mocniej zacisnę ł a rekę n a g łowicy sztyletu.
P o niespełn a p ó łgodzinnym marszu drzewa zaczę ł y sie przerzedzać . Anja w oddali zauważ y ł a niewielką chatkę . "Znowu jakiś ubogi, Bogu ducha minny wieśniak. Ale praca t o praca" - pomyśl ał a . Gdy tylko weszł a d o izby poczuł a o władając y zmysł y zapach krwi. Nie b ył a świadoma tego c o s ię z n ią dzieje. Gdy s ię ocknę ł a zobaczył a , ż e wszyscy w domu l eż ą n a podłodze w k ał u żach krwi.
- C o j a zrobiła m? ! T o nie m ożliwe, przecież wypiła m eliksir!
Siegnę ł a d o kieszeni p łaszcza i otworzył a wyciągnięt y flakonik. Z buteleczki nie unosił y s ię żadne opary, nie poczuł a t eż charakterystycznego zapachu.
- C o jest d o cholery! - krzyknę ł a i wybiegł a z chaty - Trudno, ale zlecenie wykonała m, metody nie b ył y ustalane. Muszę tylko wyjaśn ić , c o s ię tutaj dzieje - powiedział a d o siebie.
Z e skraju lasu d o miasta bylo niedaleko. "M oż e tam s ię czegoś dowiem" - pomyśl ał a i ruszył a w kierunku Astrii.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
seba
Rada Mędrców

Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 448
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ordilion
|
Wysłany: Pią 12:28, 13 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Sillian przybył w okolice miasta, gdzie pod murami hordy orkó w , minotauró w , hydr, czarnych smikó w , meduz i wielu innych przebrzydłych stworó w k ł ęb ił y s ię pod murami. Schował s ię razem z rumakiem z a skał ą i patrzył jak ostatni wojownicy z e strachem w oczach byli bestialsko mordowani, zwalani z muró w i rzucani orkom n a p ożarcie. Brutalna s ił a chaosu tryumfował a . Czy c oś ich teraz zatrzyma?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mirabel Irith
Łowca Przygód

Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: I tak nie wiecie gdzie to jest...
|
Wysłany: Pią 14:25, 13 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Spinał a konia, w m yślach przeklinają c w łasną g łupotę . C o j ą podkusił o , aby atakować grupę bandytó w w pojedynkę ? Fakt. . . B ył tam ten o ślizgł y drań , k tór y wbił n ó ż w plecy jej opiekunce. Gdy tylko g o zobaczył a , nie wytrzymał a i rzucił a s ię n a niego. M ę żczyzna skończył bez g łowy, lecz t o ona miał a w iększy problem. Ścigał o j ą dziesięciu c hłopa, k tórzy nie cofną s ię przed niczym, aby s ię zemśc ić z a śmierć szefa.
Kobieta nerwowo spogląd ał a z a siebie. Nie widział a bandytó w , lecz wiedział a , ż e s ą niedaleko. Musiał a z dą ż y ć d o Astrii przed nocą . Zanim zamkną bramy. Wiedział a , ż e j eśl i jej s ię t o nie uda, szanse n a pokonanie z łoczyń c ó w , b ę d ą znikome. Westchnę ł a c ię żk o. Przez w łasne uczucia zmarnował a m ożliwoś ć zniszczenia swoich największych wrogó w . Odetchnę ł a z ulgą , gdy zobaczył a mury miasta. Jednak c oś b ył o nie tak. Zatrzymał a konia i przypatrywał a s ię uważnie murom. Miasto b ył o atakowane przez masę r ó żnorakich stworó w . Nagle c oś c ię żkiego rzucił o jej s ię n a plecy. Szarpał a s ię , p róbował a zrzucić z siebie napastnika, jednak ten b ył silniejszy. Spadł a z konia i wpadł a d o rowu. Usiłu ją c s ię podnieś ć , stwierdził a , ż e nie m oż e poruszyć prawą r ę k ą . Zaklę ł a . Stracił a m ożliwoś ć obrony. P o chwili zobaczył a nad sobą ohydną g ę b ę orka. Brutalnie podnió s ł j ą z ziemi i przerzucił przez ramię .
-Zostaw j ą - krzykną ł jakiś drow. Ork posłusznie upuśc ił j ą n a ziemię . J ęk nę ł a z b ól u. Upadł a n a bolą c ą r ę k ę . Elf podszedł d o niej i dokładnie jej s ię przyjrzał - B ędzie dla waszego wodza.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
seba
Rada Mędrców

Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 448
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ordilion
|
Wysłany: Pią 20:19, 13 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Elestriel zaatakował a jedna z grupek potworó w Chaosu, k tór e w ał ęs ał y s ię p o okolicy. Nie brali bezpośredniego udział u w zdobyciu miasta. Z resztą sprawa b ył a j uż przesądzona. . .
Wtem d wóc h drowó w i czterech orkó w z okrzykami tryumfu pobiegł y w stronę miasta.
- W ód z wzywa! - krzyczał jeden.
- I dźcie przodem, j a j ą skrępuję i zabiorę - odparł inny mroczny elf. Kiedy j uż k ończył związywać szamocą c ą s ię Elestriel u słyszał jakieś kroki.
- C o d o. . . - nawet nie z dą ż y ł dokończyć zdania, ani odwróc ić g łowy, gdy t a w strugach krwi j uż toczył a s ię p o ziemi. Sillian zaczą ł rozwiązywać nieznajomą .
- Niebezpiecznie s ię t u teraz k ręc ić . . .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zagubiona
Rada Mędrców

Dołączył: 28 Lut 2008
Posty: 501
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 20:29, 13 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
S ł o ńc e powoli znikał o z a horyzontem, kiedy Anja b ył a j uż w pobliż u bramy miasta. Wcią ż czuł a t ę samą dziwną aurę . Rozejrzał a s ię z niepokojem. Zauważ y ł a m ał e światł o pochodni. Podeszł a w jego stronę . Niedaleko przed sobą zobaczył a dobrze zbudowanego m ę żczyzne trzymającego konia z a uzdę i rozmawiają c ą z nim kobietę o ciemnych w łosach. "Wyglądają n a normalnych" - pomyśl ał a .
- Nie chce przerywać m iłe j pogawędki, ale m oż e raczylibyście m i powiedzieć , c o s ię tutaj dzieje?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mirabel Irith
Łowca Przygód

Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: I tak nie wiecie gdzie to jest...
|
Wysłany: Pią 21:39, 13 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
- Dzięk i z a pomoc. . . Ale sama bym sobie poradził a - mruknę ł a Elestral, szukają c czegoś w swojej torbie. P o paru chwilach znalazł a t o, czego potrzebował a . Otworzył a fiolkę bezbarwnego p łynu, p o czym wypił a p oło wę zawartośc i.
-Mikstura uzdrawiając a? - zapytał m ę żczyzna, kobieta skinę ł a g ło wą . Wykrzywił a twarz w grymasie.
-Okropne. . . Ale skuteczne. . - u śmiechnę ł a s ię - Nie wiesz przypadkiem gdzie m ó j k oń ?
- Nie chcę przerywać m iłe j pogawędki, ale m oż e raczylibyście m i powiedzieć , c o s ię t u dzieje? - kobiecy g ło s rozdarł powietrze. Obydwoje spojrzeli w stronę , z k tórej dochodził . Zobaczyli kobietę średniego wzrostu, ubraną w czarno-czerwone szaty. Elestral jedynie wzruszył a ramionami i dalej rozgląd ał a s ię z a wierzchowcem.
-Wojownicy chaosu zaatakowali miasto-odparł m ę żczyzna, wsiadają c n a konia- Wszyscy s tą d uciekają . . . O ile mają tyle szczę ścia, żeby wyjś ć poza mury. . . - wskazał n a hordę stworó w - N a twoim miejscu t eż bym znikał . . .
- Myykren! Gdzie jesteś ? Myykren! - Elestral bezskutecznie p róbował a przywoł a ć d o siebie zwierzę , k tórego nigdzie nie b ył o widać . Z nadzieją spojrzał a w stronę przydrożnych krzakó w . Podeszł a bliże j. Z a r oślinami zobaczył a orka spokojnie p ożerającego jej konia. Bez wahania wyciąg nę ł a z pochwy miecz i pozbawił a g łowy nieświadomego niebezpieczeństwa stwora. Uklę k ł a przy zwierzęciu i pogładził a j e p o g łowie. P o policzku s pły nę ł a jej łz a.
- Myykren. . .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
seba
Rada Mędrców

Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 448
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ordilion
|
Wysłany: Pią 23:02, 13 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
[proszę nie pisać w imieniu innych  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_wink2.gif" alt= "Wink" border= " 0 " / > ]
- T o okropne c o t u s ię dzieje - Sillian spojrzał n a martwe ciał o ( a w ł a ściwie t o c o z niego został o ) konia i n a upadając e miasto - ostatni bastion obrony Pandenii przed s iłami Chaosu. T o j uż koniec. . . - powiedział cichym, beznamiętnym g łosem, zerkają c z ukosa n a Anję .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zagubiona
Rada Mędrców

Dołączył: 28 Lut 2008
Posty: 501
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 23:19, 13 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
-W ię c mamy t u stać i czekać , a ż nas t eż ktoś p ożr e albo uciekać jak tchórze z nikł ą nadzieją , ż e kawałe k dalej nikt nas nie dopadnie? Ludzie! Trzeba chyba c oś zrobić . Nie jestem przyzwyczajona d o bezczynnośc i, zresztą w y t eż m i n a takich nie wyglądanie.
Przemowę Anji zakł óc ił przeszywając y b ó l .
- Lepiej szybko opatrz swoje rany - powiedział a d o Elestral, chcą c odwróc ić o d siebie jej wzrok.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kayron
Wędrowiec
Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tamriel
|
Wysłany: Sob 9:18, 14 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Kayron jak c o dzień szukał kolejnego zlecenia dla wiedźmina. Lecz p o objeż d żeniu wszystkich okolicznych miasteczek zauważ y ł , ż e wszyscy ży ją spokojnie i nie mają problemó w z potworami. Dowiedział s ię jednak, ż e Astria jest oblę żona przez r ó żnego rodzaju stwory. W ię c chcą c , nie chcą c Kayron ruszył w d łu gą i m ęc zą c ą podró ż przez g ór y. W k ońc u z a jednym z wysokich szczytó w pasma g órskiego zobaczył zniszczoną i zaję t ą przez potwory Astrię . Podjechał n a swoim rumaku d o bramy i zobaczył ludzi k rę c ących s ię wokó ł niej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mirabel Irith
Łowca Przygód

Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: I tak nie wiecie gdzie to jest...
|
Wysłany: Sob 12:02, 14 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Elestral westchnę ł a c ię żk o. T o c o s ię t u dział o , nie mieśc ił o jej s ię w g łowie. Chciał a c oś robić , lecz nie miał a pojęcia c o. Walka raczej nie wchodził a w rachubę . Ich t rójka b ył a nikły m przeciwnikiem, dla zgraji potworó w . Rozejrzał a s ię p o towarzyszach. Kobieta ubrana w czarno-czerwone szaty zdawał a s ię b yć c hętna d o walki, m ę żczyzna raczej zachowywał spokó j , lecz wiedział a , ż e w g ł ęb i duszy m a ochotę n a działanie.
-Czyli c o robimy? M a ktoś jakiś genialny plan? -Elestral zauważ y ł a biało włosego m ę żczyznę n a koniu, zbliża jącego s ię d o nich w szybkim t ępie. - Oho. . . Kolejny samobójca. . .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
seba
Rada Mędrców

Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 448
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ordilion
|
Wysłany: Sob 13:31, 14 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
- Nie wygląd a n a wroga. . . - odparł spokjojnie Sillian, lecz w tym samym momencie z drugiej strony jechał k u nim starzec z siwą brodą w szkarłatnej szacie. Sillian rozpoznał w nim jednego z Mistrzó w Zakonu Czystej Magii - Ura. P o chwili m ę żczyzna dojechał d o nich.
- C o s ię dzieje mistrzu? - zapytał Sillian.
Starzec zamyśl ił s ię i odparł .
- Chaos nadchodzi. Z nó w . . . - popatrzył j a jeden z e smokó w zieje ogniem n a ostatnią bronioną basztę - i t o z mocą w iększą n iż zwykle. Tutaj dział a tylko magia chaosu.
- W ł a śnie mistrzu, c o z naszą mocą ? - zaniepokoił s ię D żiin - nie mogę wykonać najprostszych zaklę ć .
- Nigdzie w okolicy jej nie u żyjesz. N a tym polega największa moc w p ełn i wykształconego K ręg u Chaosu. . . - odparł U r zerkają c n a resztę - kim s ą twoi towarzysze?
- Dopiero ich spotkałe m. M oż e sami s ię przedstawią .
W tym momencie Kayron dojechał d o nich.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Franz
Bard

Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 207
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Września
|
Wysłany: Sob 20:40, 14 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Powolnym krokiem Erdholl zmierzał w kierunku miasta. Miał zamiar s ię porządnie napić . . . S łyszał jakieś szumy, h ałasy, rytmiczny stukot k ońskich kopyt, pomruki. . . ktoś wykrzykiwał jakieś imię . Ale jak zwykle Erdholl nie przejmował s ię nimi, dopók i nie ujrzał niewyraźnych postaci. Wtedy skoczył w las i wspią ł s ię n a drzewo obserwują c . Mają c nadzieję , ż e nie został zauważony, powoli wysuną ł zza pasa n ó ż .
- C o teraz. . . C o teraz? - mruczał d o siebie spoglądają c n a liczne kształt y. . .
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Franz dnia Sob 20:42, 14 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
seba
Rada Mędrców

Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 448
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ordilion
|
Wysłany: Śro 9:47, 18 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Wszyscy p o kolei przedstawili s ię . Sillian zauważ y ł , ż e zebrał a s ię wokó ł c ałkiem pokaźn a grupka. Nic dziwnego, teraz nikt d o Astrii nie wejdzie. . .
Starzec popatrzył uważnie n a wszystkich, p o czym powiedział z zafrasowaną miną .
- Obawiam s ię , ż e t a horda jest w stanie dostać s ię d o samej stolicy, d o Ordilionu. Zakon, ani żadna armia w Pandenii sama nie d a sobie rady z powstrzymaniem szturmu. M oż e g o c o najwyże j spowolnić d o czasu nadejścia. . . cudu.
- Masz c oś konkretnego n a m yśl i? - dopytywał Sillian.
- Znasz nasz tok m yślenia D żiinie - U r u śmiechną ł s ię - owszem jest nadzieja. Nikł a , ale jest. P o t o tutaj w ł a śnie jestem. Powiedziano m i, ż e wybrał e ś s ię d o Astrii. W ię c jako namiestnik zakonu powierzam tobie Sillianie Warthgrove, jako jednemu z najlepszych emisariuszy Zakonu, specjalne zadanie, k tór e m oż e b yć ostatnią nadzieją Pandenii. . .
D żiin popatrzył uważnie n a Ura.
- Przyjmuję zadanie.
- Wiedziałe m, z e m ożn a n a ciebie liczyć , zgodził e ś s ię w ciemno - nikł y u śmiech pojawił s ię n a twarzy starca.
[nie b ójta s ię wypowiadać , dogadywać z innymi bohaterami, opisywać c o robicie, luz blues  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_wink2.gif" alt= "Wink" border= " 0 " / > Nie trzymamy s ię konwenansó w ]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez seba dnia Śro 9:48, 18 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|