Etain
Starożytna

Dołączył: 28 Lut 2008
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 20:44, 13 Mar 2008 Temat postu: Jak powstał świat?- Przekrój mitów świata |
|
|
Ameryka Środkowa- Aztekowie
N a początku Ometecuhtli zrodził a czterech bogó w stworzycieli: Tezcatlipokę , b óstwo nadrzędne, Xipe Toteca, Huitzilopochtlego i Quetzalcoatla. D o nich d oł ączył b ó g deszczu Tlaloc wraz z m ał żonką , boginią Chalchiuhtlicue. Wszystkie t e b óstwa uczestniczył y w kosmicznych zmaganiach polegających n a kolejnym tworzeniu i niszczeniu p ięciu " S ł o ń c " czyli epok świata. Tezcatlipoca r ządził pierwszym S ł o ńcem, k tór e trwał o przez 676 lat. Quetzalcoatl obalił Tezcatlipokę i świat został p ożarty przez jaguary. Powstał o drugie S ł o ńc e, r ządzone przez Quetzalcoatla, k tór y z kolei wyrzucony przez Tezcatlipokę i zmieciony potę żnym huraganem. Trzecim S ł o ńcem r ządził Tlaloc, c o zakończył o s ię , kiedy Quetzalcoatl sprawił , ż e ziemię strawił deszcz ognia. Czwartemu S ł o ńc u przewodził a Chalchiuhtlicue. T a era skończył a s ię , kiedy świat został zniszczony przez potop. Obecna era zaczę ł a s ię , kiedy b ó g Nanahuatzin wskoczył d o ognia w św iętym mieście Teotihuacan i przeobraził s ię w e wschodząc e s ł o ńc e. S ł o ńc e t o jednak b ył o nieruchome, dopók i inne b óstwa nie z ł o ż y ł y ofiar z w łasnej krwi, c o l eż a ł o u podł o ż a azteckiej wiary w t o ż e ofiary z ludzi przedł u ża ją istnienie świata. Jednakż e takie działania mogą tylko o pó Ľn ić nieunikniony koniec tego S ł o ńc a, kiedy t o trzęsienia ziemi zniszczą świat
Chiny
Hun Dun (Chaos) b ył początkiem. Ten pierwotny byt i dwie przeciwstawne, ale uzupełniając e s ię s ił y wszechświata uosabiają trzej cesarze. H u, cesarz Morza P ołudniowego spotkał s ię z Shu, cesarzem Morza P ó łnocnego w krainie Hun Dun, cesarza Środka. Hun Dun okazał H u i Shu g ościnnoś ć , dlatego obaj naradzili s ię w jaki sposó b okazać m u swoją wdzięcznoś ć . Stwierdzili, ż e wszyscy, opróc z Hun Dun mają p o siedem otworó w w ciele. Z a pomocą d łu t i wierteł wywiercali m u jeden otwó r dziennie. P o siedmiu dniach cesarze zakończyli swoje dzieł o , ale okazał o s ię , ż e zabili Hun Dun. W chwili śmierci Chaosu powstał uporządkowany wszechświat, a n a planetach zaczę ł o kształtować s ię życie.
Egipt
S ł o ńc e (R e) powstał o z e związku nieba (Nut) i ziemi (Geb) . K ażdego ranka Nut wydaje n a świat s ł o ńc e, a k ażdej nocy chroni j e w sobie. Nie zaprzątano sobie g łowy s ką d wzię ł y s ię b óstwa uosabiając e t e elementy. W d użych o środkach kulturowych takich jak: Heliopolis ( 1 ) i Hermopolis, powstał y inne wersje począt kó w świata. K ażd e z tych centró w jako stwór cę wykreował o swoje b óstwo, k tór e z kolei b ył o ojcem innych bogó w zgrupowanych wokó ł niego:
Heliopolis
Koncepcja powstania świata kreował a n a stwór cę R e, z ł ączonego z b óstwami o podobnym charakterze: Atumem i Chepry. Atum, c o ciekawe, występował pod ludzką postacią . Chepry b ył przestawiany jako skarabeusz i b ył uosobieniem s ł o ńc a wschodzącego, R e s ł o ńc a świecącego w dzień , a Atum s ł o ńc a zachodzącego. Wedłu g przyjętej w Heliopolis doktryny bogowie R e, Atum i Chepry stworzyli s ię sami z chaosu- Nun. Chaos b ył wyobrażany jako niezmierzony obszar w ó d . Atum następnie stworzył Prapagórek, pierwszy l ą d . R e wypluł parę b óstw: Szu (powietrze) i Tefnut (wilgoć ) , z k tórych związku narodzili s ię Geb (ziemia) i Nut (niebo) . Oni z kolei s płodzili d wóc h bogó w i dwie boginie: Ozyrysa, Seta, Izydę i Neftydę . W ten sposó b powstał a Wielka Dziewiątka Bogó w zwana r ównież Enneadą z Heliopolis. Wszystkie stworzenia i r ośliny, a takż e ludzie zostali stworzeni z łe z R e.
1 ) Z czasem o gólnie przyję t ą stał a s ię doktryna heliopolitańska. W ł ączano d o niej innych bogó w , przypisują c i m role.
Germania
N a początku b ył a Ginnungagap, niezmierzona, ziejąc a mrokiem pustka. Kiedy ciepł e powietrze z p ołudnia napotkał o c hł ó d p ó łnocny, lody Ginnungagap stopniał y , a z kropel powstał Ymir, olbrzym mrozu i Audhumla, prakrowa. Audhumla l iż ą c l ó d odsłonił a Buriego, przodka bogó w . Jego wnukowie, Odyn, Wili i W e zabili Ymira i wrzucili ciał o d o w nętrza Ginnungagap. Tam z jego szcząt kó w stworzyli Midgard, świat ludzi. Ciał o Ymira zmienił o s ię w ziemię , z k ośc i powstał y g ór y, z z ę b ó w skał y , z w ło só w drzewa, z krwi- wody. Z czaszki bracia uczynili niebo. Potem znaleĽl i n a brzegu morza dwa drzewa, jesion i w ią z . Z drewna zdobili m ę żczyznę , a potem kobietę . Odyn tchną ł w nich ducha życia, Wili d ał inteligencję i uczucia, a W e obdarzył ich zdolnośc ią widzenia i s łyszenia.
Grecja N a początku b ył bezkształtny Chaos "przepastna, pusta przestrzeń bez granic, zatopiona w ciemnośc i, magma bezdenna, kipiąc a utajnionymi mocami żywioł ó w . ( . . . ) " . P ó Ľniej z Chaosu w yłonił a s ię Gaja- Matka Ziemia, a następnie b ó g m ił o śc i- Eros i inne elementy wszechświata: Noc (Nyks) i Mrok (Ereb) . Z Gai powstał y pokolenia bogó w . Jej pierwszym potomstwem b ył y : G ór y, Pontos (morze) i Uranos (niebo) , a z e związku z nim- tytani, cyklopi, giganci i sturamienni Hekatonchejres. Gaja w yżywił a wszystko i wszystkich. Początkowo b ył a z ł ączona z Uranosem, jednak tytani oddzielili ich o d siebie, przyczyniają c s ię w ten sposó b d o powstania oddzielającej ich przestrzeni.
Tworzenie ludzkośc i zaję ł o bogom P ię ć Wiekó w . Wedłu g tej opowieśc i starożytni Grecy byli odpowiedzialni z a rozwó j (jak r ównież postępują c ą degenerację ) rasy ludzkiej. Ludzie pierwszego, Z łotego Wieku, powstali z Gai, Ziemi w czasach Kronosa. Nie podlegali procesowi starzenia s ię , nie znali choró b ani pracy, a życie u pływał o i m n a zabawie. Umierali tak, jakby zapadli w łagodny sen, a p o śmierci stawali s ię łagodnymi duchami. Drugie pokolenie, w Wieku Srebrnym został o stworzone przez Zeusa i Olimpijczykó w . Jego przedstawiciele żyli ponad sto lat, ale byli gwałtowni i aroganccy. Przez pierwszych sto lat ich życia pozostawali pod opieką swych matek. Zaniedbywali bogó w i dlatego zostali przez Zeusa zniszczeni. R ównież oni przetrwali w formie duchó w . Zeus stworzył nowe pokolenie Wieku B rąz u, k tór e odkrył o metal i d ał o początki cywilizacji. Byli t o jednak ludzie brutalni, wywoływali wojny, w k tórych posługiwali s ię bronią z b rąz u. N a koniec poderż n ęl i sobie nawzajem gardł a i zniknęl i. Czwarta era, Wiek Herosó w , pojawia s ię u Hezjoda. T o pokolenie, zrodzone z boskich ojcó w i śmiertelnych matek b ył o szlachetne, odważn e i charakteryzował o s ię nadludzką s ił ą . P o śmierci pokolenie Herosó w odeszł o n a Pola Elizejskie lub Wyspy B łogosławione. Zeus stworzył następne, p iąt e pokolenie, wspó łczesne pokolenie Żelaza, k tór e musi trudnić s ię pracą i dla k tórego dobro jest zawsze powiązane z e z łe m.
Indie
P o ukończeniu jednego aktu stworzenia, a przed rozpoczęciem następnego, pod koniec "kalpy" Brahma śp i. Jest t o noc Brahmy, okres, w k tórym nie istnieje świadomy byt. Demon Hajagriwa wykrada m u w tym czasie "Wedy" Brahma z aś nie potrafi stworzyć nowego świata bez owych ksią g . I dlatego Wisznu ukazuje s ię pod postacią ryby (Matsja) . Topi demona w prafalach, i pokonuje g o. Brahma budzi s ię , Wisznu przekazuje m u "Wedy" . Rozpoczyna s ię wielkie stworzenie.
Wiele milionó w lat p o pojawieniu s ię Wisznu pod postacią ryby, b ó g wcielił s ię w ż ó łwia (Kurma) . Kurma d Ľwigał n a grzbiecie g ó r ę Meru (Mandarę ) . Akt stworzenia nosi t u nazwę Ubijania Masł a z Oceanu. B ył o t o działanie podjęt e przez Dewy i Asury. Ich celem b ył o uzyskanie eliksiru nieśmiertelnośc i "amryty" . Dewy i Asury zgromadził y s ię n a g órze Meru i zastanawiał y s ię , jak zdobyć amrytę . Wisznu zaproponował , żeby ubijać ocean z ziołami i klejnotami, a ż powstanie eliksir. B óstwa zgodził y s ię . G ó r ą Meru posł u żyli s ię jako łopatką d o ubijania umieszczają c j ą n a grzbiecie ż ó łwia. Zwinę ł y w ę ż a Wasuki wokó ł g ór y jak linę , p o czym Dewy schwycił y z a jeden jej koniec, a Asury z a drugi. Wprawił y g ó r ę w wirowanie, c o sprawił o , ż e drzewa zaczę ł y o siebie uderzać i zapalać s ię o d tarcia o siebie. Indra ugasił ogień wodą z chmur, ale sok z r oślin s pły ną ł d o oceanu, zmieniają c g o w mleko, a potem w masł o . Ostatnim wysiłkiem bogowie stworzyli S ł o ńc e, Księ ży c, b óstwa pomyślnośc i i wszelkie dobra. W k ońc u uzdrowiciel Dhanwantari w yłonił s ię z oceanu, niosą c amrytę . Wisznu podstępem zmusił Asury, b y oddał y eliksir i d ał g o Dewom d o wypicia. Rozgniewane Asury przystąp ił y d o walki, ale został y pokonane przez Dewy, k tór e przeniosł y wtedy g ó r ę Meru z powrotem n a jej miejsce.
Oceania
N a początku istniał a tylko niezmierzona przestrzeń . Areop-Enap b ył pierwotnym pająkiem, k tór y wedłu g ludu Nauru, rozpoczą ł dzieł o stworzenia morza i nieba. Areop-Enap znalazł wielkiego m ał ż a i rozkazał pewnemu skorupiakowi, b y g o rozłupał . Skorupiakowi udał o s ię t o tylko c zę ściowo, w ię c Areop-Enap zwróc ił s ię d o g ąsienicy o pomoc. G ąsienica otworzył a c ałkowicie m ał ż a , ale zmarł a z wyczerpania. G órna c zę ś ć muszli stał a s ię niebem, a pot g ąsienicy s łonym morzem. Ostatecznie g ąsienica został a S ł o ńcem, a skorupiak Księ życem.
S łowianie
N a początku wszędzie jak okiem s ięg ną ć b ył o tylko niebo i morze. P o wodach p ły nę ł a m ał a ł ódka, w k tórej siedział pan pioruna- Perun. Drugi b ó g , Weles zamieszkiwał morską otchł a ń . Trwał o t o tak przez wieki. Wreszcie pewnego dnia Weles podpły ną ł d o łodzi, przysiadł s ię d o w ładcy gromu i powiedział :
- Bracie, tyle j uż lat p ływasz w tej skorupie. T ułasz s ię p o bezkresie bez celu, a i j a nie chcę przebywać j uż w podwodnej g ł ębinie. . . Wtedy w ł a śnie b óstwa postanowił y stworzyć stał y l ą d . Weles skoczył d o wody i zanurkował d o samego dna. Zaczerpną ł garś ć m uł u i wypły ną ł n a powierzchnię . Perun wzią ł ziemię w r ę k ę i szerokim gestem rzucił w morze, tak powstał a wyspa- początek stałego l ąd u. B ył a jednak tak m ał a , ż e bogowie ledwo s ię n a niej mieścili. Weles o d razu zaczą ł rozmyśl ać , jak pozbyć s ię brata. Postanowił g o utopić . Poczekał zatem, a ż Perun p ójdzie spać . Gdy ten zasną ł chciał g o stoczyć d o wody, ale w k tó r ą stronę g o nie popchną ł , ziemia rozrastał a s ię . O d tego turlania Perun s ię w k ońc u obudził . W tym momencie gromy spadł y n a Welesa, a ż zapadł s ię o n w g ł ą b ziemi, w najgł ębszą otchł a ń . W akcie zemsty Perun przykuł brata d o skał y . Perun natomiast odszedł b y zamieszkać w niebiosach.
Ź r ó d ł o : < a href= "http: / /www.paranormalium.p l/ " target= "_blank" >http: / /www.paranormalium.p l/ < / a >
Post został pochwalony 0 razy
|
|