Etain
Starożytna

Dołączył: 28 Lut 2008
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 10:13, 21 Lis 2008 Temat postu: Kobieta szkielet |
|
|
B ył a raz dziewczyna, k tór a zrobił a c oś , c o nie spodobał o s ię jej ojcu. Nikt j uż nie pamięt a dokładnie, c o t o b ył o . Ojciec zawló k ł j ą n a urwisko i zepchną ł d o morza. Ryby p oża rł y jej ciał o , wygryzł y oczy. Jej szkielet l eż a ł n a dnie miotany p rądami.
K tóregoś dnia pewien rybak wybrał s ię n a p oł ó w . Prawdę m ów ią c , wcześniej wielu przybywał o d o tej zatoki. Jednak ó w rybak, odpły nąwszy daleko o d domu, nie wiedział , ż e miejscowi trzymają s ię o d niej z daleka, powiadają c , i ż jest nawiedzana przez duchy.
Hak rybaka zanurzył s ię w wodzie i zaczepił o żebro szkieletu dziewczyny. Rybak pomyśl ał : & #8220;T o musi b yć wielka ryba! Mam szczę ście! " J uż s ię cieszył , ilu ludzi wykarmi s wą wielką zdobyczą , m yśl ał , n a jak d ługo wystarczy m ięs a i ż e wreszcie odpocznie o d wypływania w morze. Gdy mocował s ię z wielkim c ię żarem, morze zakipiał o , a kajak s ię zatrzą s ł i podskoczył , b o t a, k tór a b ył a pod wodą , walczył a , b y s ię wyzwolić z liny. I m bardziej s ię mocował a , tym ciaśniej k rępował a j ą lina. Choć s ię szamotał a , hak zaczepiony o żebro nieubłaganie c iąg ną ł j ą w g ó r ę .
Rybak obróc ił s ię , żeby wybrać sieć , nie zauważ y ł w ię c łysej czaszki nad falami, nie widział m ałych korali iskrzących w oczodołach, nie widział skorupiakó w n a starych, jak z k ośc i s łoniowej, z ębach. Kiedy s ię odwróc ił o d sieci, straszna postać wypły nę ł a n a powierzchnię i zawisł a zaczepiona z ębami o burtę kajaka.
M ę żczyzna krzykną ł i serce podeszł o m u d o gardł a , z przerażenia wywróc ił oczami, d o uszu buchnę ł a krew. Wrzeszczał i wiosłe m zepchną ł j ą z dzioba, p o czym jak szalony zaczą ł wiosłować w kierunku brzegu. Nie wiedzą c , ż e zapląt ał a s ię w jego linę , wpadł w jeszcze w iększe przerażenie, b o wydawał o s ię , ż e stanę ł a n a palcach i goni z a nim d o brzegu. K ręc ił kajakiem n a wszystkie strony, lecz c iągle b ył a t uż z a nim, jej oddech toczył s ię p o wodzie o błokami pary, a ramiona machał y , jakby chciał y g o z łapać i pociąg ną ć w t oń .
M ę żczyzna w ył przeraźliwie, dobijają c d o brzegu. Jednym susem wyskoczył z kajaka, biegł , kurczowo ściskają c w ęd kę , a koralowobiał y szkielet kobiety, wcią ż zaplątany w linkę , klekotał t uż z a nim. Gnał p o skalach, a ona z a nim. Gnał przez przemarznię t ą tundrę , a ona z a nim. Gnał p o m ięsie suszącym s ię n a brzegu, rozdeptują c j e n a kawałk i, rozdzierają c buty z foczej s kór y.
Przez c ał y czas Kobieta-Szkielet b ył a t uż z a nim, chwytają c w biegu zamarznięt e ryby. Zaczę ł a j e zjadać , b o nie p ożywiał a s ię o d bardzo, bardzo dawna. Wreszcie m yśliwy dotarł d o swego igloo, zanurkował d o tunelu i opierają c s ię n a r ękach i kolanach, wczołg ał d o w nętrza. Dyszą c i szlochają c , p oł o ż y ł s ię w ciemnośc i, a jego serce walił o jak potę żn y b ęben.
& #8211; Bezpieczny, jestem bezpieczny, dzięk i, o bogowie, dzięk i c i, Ravenie, dzięk i, szczodra Sedno, bezpieczny. . . nareszcie.
Ale kiedy zapalił lampkę z oleju wieloryba ona. . . t o c oś . . . l eż a ł o w nieładzie n a śniegowej podłodze z p ię t ą n a ramieniu, kolanem w klatce piersiowej, stopą n a łokciu. Nie wiedział potem, c o g o d o tego s kłonił o , m oż e blask światł a , k tór y zmiękczył jej rysy, a m oż e fakt, ż e b ył samotnym c złowiekiem. D oś ć powiedzieć , ż e poczuł jaką ś tkliwoś ć & #8211; powolutku wyciąg ną ł umorusane d łonie i przemawiają c m iękko, nucą c jak matka d o dziecka, zaczą ł wyplątywać j ą z liny.
Najpierw uwolnił palce s tó p , potem kostki. Mozolił s ię d ługo w noc, a ż wszystkie k ośc i u ł o ż y ł w odpowiednim porządku, p o czym ubrał j ą w futro, żeby nie zmarzł a .
P o omacku znalazł krzesiwo i d oł o ż y ł d o ognia w łasnych w ło só w , żeby lepiej widzieć . Spogląd ał n a n ią o d czasu d o czasu, kiedy nacierał oliwą cenne drewno w ędki i przewijał linkę . A ona, okutana futrem, nie przemów ił a s łowem & #8211; nie śmiał a & #8211; boją c s ię , żeby m yśliwy nie wyrzucił jej n a skał y i nie p ołamał jej k ośc i n a kawałk i.
M yśliwy poczuł sennoś ć , w ślizgną ł s ię pod s kór y i zaczą ł śn ić . Czasami ludzie p łaczą w e śnie. I choć nie wiemy, c o i m s ię wtedy śn i, musi t o pewnie b yć sen p ełe n smutku lub t ęsknoty. T o w ł a śnie zdarzył o s ię m yśliwemu.
Kobieta-Szkielet w blasku ognia ujrzał a t ę b łyszczą c ą ł z ę i n a jej widok poczuł a ogromne pragnienie. Klekoczą c , poczołg ał a s ię w stronę śp iącego m ę żczyzny i przytknę ł a usta d o łz y. T a jedna łz a przemienił a s ię w rzekę , z k tórej p ił a i p ił a i p ił a , dopók i nie ugasił a wieloletniego pragnienia.
L eż ą c tak przy nim, s ięg nę ł a w g ł ą b piersi śp iącego i wyję ł a m u serce, potę żn y b ęben. Usiadł a i zaczę ł a w eń uderzać rytmicznie z obu stron, bum, bum, bum!
B ębnią c , zaczę ł a śpiewać :
& #8211;Ciał o , ciał o , ciał o , niech powróc i d o mnie ciał o .
I m d ł u że j śpiewał a , tym w ięcej przybywał o jej ciał a . W yśpiewał a w łosy, bystre oczy i ładne, pulchne d łonie. W yśpiewał a kobiecoś ć m iędzy nogami, d uż e , ciepł e piersi i wszystko, czego potrzeba kobiecie.
A kiedy skończył a , śpiewem zdję ł a z e śp iącego ubranie i p oł o ż y ł a s ię przy nim, s kór a przy s kórze. Oddał a m u serce, ten wielki b ęben, w ł o ż y ł a j e n a miejsce i tak s ię potem obudzili, owinięc i sobą , splątani p o wspólnej nocy j uż w inny sposó b , dobry i trwał y .
Ludzie, k tórzy j uż nie pamiętają , dlaczego najpierw spotkał j ą tak z ł y los, powiadają , ż e odeszł a z rybakiem. Nigdy nie brakł o i m jedzenia, b o morskie stworzenia, k tór e znał a , ży ją c pod wodą , zawsze dostarczał y i m p ożywienia. M ów ią , ż e t o prawda i ż e nic w ięcej nie wiedzą .
Ź r ó d ł o : < a href= "http: / /femmes.republika.p l/basnie/swiat/02szkielet.html" target= "_blank" >http: / /femmes.republika.p l/basnie/swiat/02szkielet.html< / a >
Post został pochwalony 0 razy
|
|