 |
www.mojefantasy.fora.pl Forum Fantasy
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Etain
Starożytna

Dołączył: 28 Lut 2008
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 19:48, 05 Mar 2008 Temat postu: H.P. Lovecraft |
|
|
Postacią pisaarza zainteresowała m s ię p o zagraniu w dwie gry paragrafowe: "Tajemnica Innsmouth" i " S ąsiedzi Lonesbury" (d o obudwu macie linki podane w temacie o grach paragrafowych w dziale Gry RPG  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_wink2.gif" alt= "Wink" border= " 0 " / >
Mam takż e p ożyczony fillm "Necronomicon" o d kuzynki wieć zapowiada sie ciekawy senasik. . . .Hmm. . . .M oż e dziś wieczorem ?  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/Hmmm.gif" alt= " :hamster_hmmm: " border= " 0 " / >
Osoibiście przymierzam sie d o poczytania troche t wórczośc i tego autora  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_cool2.gif" alt= "Cool" border= " 0 " / > A oto przed wami k rótkie bio:
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Howard Phillips Lovecraft urodził s ię 2 0 sierpnia 1890 roku w swym rodzinnym domu przy Angell Street w Providence. O d najmłodszych lat wykazywał nieprzeciętne zdolnośc i. W wieku lat d wóc h recytował poezje, w wieku trzech p łynnie czytał , a pisał w s zóstym roku życia. Jako dziecko wykazywał wielkie zainteresowanie mitologią i starymi legendami. Fascynacja Arabią zaowocował a przydomkiem, k tór y nadał sobie w wieku p ięciu lat - Abdul Alhazred, a k tór y potem pojawiał s ię w jego t wórczośc i wielokrotnie jako imię autora przeraża jącego "Necronomicomu" . Natomiast zainteresowanie antyczną Grecją pchnę ł o g o k u pierwszym p róbom poetyckim ( "The Poem o f Ulysses" z 1987 roku jest najwcześniejszym ocalały m fragmentem jego t wórczośc i) . W tym samym czasie m łody Howard zapoznał s ię , z a p ośrednictwem swego dziadka, z weird fiction, k tór a, jak s ię p ó źniej okazał o , stał a s ię g ł ównym polem jego t wórczośc i.
1 9 czerwca 1898 roku zmarł ojciec Lovecrafta, a O n sam przeszedł pod kuratelę swojego dziadka (d oś ć bogatego w ł a ściciela fabryki) , a wychowaniem zaję ł a s ię matka i dwie podstarzał e ciotki. Sześ ć lat p ó źniej zmarł r ównież jego dziadek, c o w pędził o rodzinę w poważn e finansowe k łopoty.
M łody Lovecraft zainteresował s ię naukami przyrodniczymi, g ł ównie chemią i astronomią . Zaowocował o t o tworzeniem w łasnych amatorskich periodykó w , jak r ównież publikacjami w lokalnej prasie. Niestety w 1908 roku HPL przerwał edukację z powodu z łego stanu zdrowia. T o, oraz fakt, ż e nie został przyjęt y n a Brown University, b ył o ź r ó d łe m kompleksó w . Wyraz tego dawał niejednokrotnie w listach d o przyjació ł . Z powodu owych zdarzeń Lovecraft, p róc z astronomicznych obserwacji i pisania wierszy, nie robił praktycznie nic wartościowego.
Dopiero w 1913 roku zaangażował s ię w dyskusje n a łamach k tóregoś z pulp magazines, a w konsekwencji zaczą ł dział a ć w towarzystwach pisarzy-amatoró w . Jak sam pisał : " W 1914, kiedy t o amatorstwo jako pierwsze podał o m i życzliwą d ł o ń , bliski b yłe m stanu wegetacji, w jakim znajdować s ię m oż e jakiekolwiek zwierzę . " Odnalazł pole, w k tórym m ó g ł spełn ić s ię jako t wórca. Mimo, ż e wcią ż skupiał s ię n a poezji , t o z tego okresu pochodzą takie utwory jak "Grobowiec" czy "Dagon" . Odnowił kontakty i prowadził liczną korespondencję , k tór a p ó źniej stał a s ię pokaź n ą c zę śc ią spuścizny.
Kolejnym wstrząsem b ył a śmierć jego matki 2 4 maja 1921 roku. Tym razem jednak pisarz szybko pozbierał s ię p o stracie ukochanej osoby. Niedługo potem spotkał Sonię Haft Greene - rosyjską ży dów kę - k tór a stał a s ię najważniejszą osobą jego życia n a kilka następnych lat. Przeprowadził s ię (k u niezadowoleniu swoich ciotek) d o Nowego Jorku. Niestety problemy zaczę ł y s ię prawie natychmiast p o przyjeździe. Sklep, k tór y prowadził a żona, zbankrutował , c o doprowadził o j ą d o nerwowego z ałamania i zmusił o d o pobytu w sanatorium w New Jersey. Lovecraft odrzucił intratną ofertę redagowania magazynu Weird Tales. W 1923 roku Sonia podję ł a nową prace w Cleveland, a pisarz zmuszony został d o przeprowadzki w nieciekawą c zę ś ć Brooklynu zwaną Red Hook.
T wórczoś ć z jego ostatnich lat b ył a wyjątkowo skomplikowana i c ię żk o b ył o m u j ą gdziekolwiek sprzedać . N a domiar z łego pisarza zupełnie przybił a wiadomoś ć o samobójczej śmierci bliskiego przyjaciela - Roberta E . Howarda w 1936. Stan zdrowia Lovecrafta uległ znacznemu pogorszeniu. B ó l powodowany przez raka jelit stawał s ię nie d o zniesienia. Ostatecznie 1 0 marca 1937 przewieziony został d o szpitala, gdzie zmarł p ię ć dni p ó źniej. Pogrzeb odbył s ię 1 8 marca n a Swan Point Cementary.
Pamię ć o pisarzu przetrwał a g ł ównie, dzięk i jego oddanym przyjacioło m i korespondentom. August Derleth i Donald Wandrei z ał o żyli wydawnictwo Arkham House. Choć z a życia HPL nie doczekał s ię żadnej publikacji ksią żk i swego autorstwa, t o p o śmierci wydawany jest n a c ały m świecie, t łumaczony n a dziesiątki j ęzykó w . Jest natchnieniem pisarzy, filmowcó w , t wór có w gier komputerowych, fabularnych i innych. Niedoceniany z a życia p o śmierci znalazł niszę , w k tórej realizować mogą s ię jego wizje.
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Ź r ó d ł o : < a href= "http: / /lovecraft.ovh.org/hp_biografia.html" target= "_blank" >http: / /lovecraft.ovh.org/hp_biografia.html< / a >
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Etain
Starożytna

Dołączył: 28 Lut 2008
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 20:52, 04 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
"font-weight: bold" >Mitologia Cthulu< /span>
Strach! S ą jednak t wórcy, k tórzy wywołu ją g o d o dziś , a jednym z nich jest pisarz sprzed p ó ł wieku: Howard Phillips Lovecraft. Nie s ąd zę , żeby jego t wórczoś ć b ył a ponadczasowa, ale n a pewno d ługowieczna. Potrafi o n stykać czytelnikó w z niezwykłymi, mrocznymi mocami czy t eż potworami; robi t o stopniowo, w sposó b subtelny. Napięcie narasta w miarę odkrywania określonych aspektó w jestestwa owych mrocznych potę g . . . W ażn e, ż e t łe m dla jego utworó w jest pewna mitologia. Mitologia CthuIhu. Nie nadał jej m oż e wyraźnych kształ t ó w , nie przeprowadził genezy, nie opisał powstania wszechświata ani walki o niego, nie uczynił tego c o w wielu mitologiach jest podstawą , fundamentem. Prawdą jest, ż e owa mitologia nie zawsze trzyma s ię kupy, ale przecież nie tworzył jej setki lat, nie miał m ożliwośc i korygowania jej pod w pływem c ałych pokoleń innych ludzi. Tak, n a przykła d, b ył o z mitologią grecką , tworzoną wieki, notabene przez bardzo wiele o só b , niemalż e z r ó żnych epok. Mimo tego świat, k tór y wykreował jest, n a s wó j sposó b , fascynując y. Jest t o świat mroczny, tajemniczy i w zasadzie nieskończony. Świat m iędzy innymi, a m oż e przede wszystkim. Bogó w .
W mitologii Cthulhu nie m a wyraźnie zarysowanej hierarchii, choć wiadomo, ż e najważniejsi s ą Bogowie Zewnętrzni, w szczególnośc i Azathoth - ich w ładca, zwany Bestią Nuklearnego Chaosu. Istnieje o n o d początku wszechświata, żyje poza normalną czasoprzestrzenią w samym Centrum Nieskończonośc i. Tam jego amorficzne ciał o wije s ię bezustannie, w otoczeniu innych Bogó w , w rytm d źw ięk u wydobywającego s ię z niesamowitego fletu. Azathoth jest potę żn y, aczkolwiek ślepy i g łupi, przez t o nieobliczalny. C złowiek o zdrowych zmysłach nie b ędzie s ię starał nawet wymów ić jego imienia, a c o dopiero przywoł a ć . Zdarza s ię jednak niektórym zrobić t o przez przypadek, w rezultacie, nieświadomie, powodują nieszczę ście i grozę .
Innym, prawie r ównie potę żnym Bogiem Zewnętrznym jest Yog-Sothoth. Jego potęg a nie polega n a sile, w dosłownym tego s łowa znaczeniu, ale n a wiedzy i c o z a tym idzie - w ładzy. Yog-Sothoth czyli Jednoś ć w e Wszechrzeczy i Wszechrzecz w Jednośc i w ł a ściwie egzystuje n a wszystkich p łaszczyznach, jest zawsze i wszędzie, przebywa pomiędzy wymiarami, dysponuje wiedzą o przeszł o śc i, teraźniejszośc i i przyszł o śc i, wie c o b ył o , c o jest i c o b ędzie. Przede wszystkim z aś jest Bramą i Kluczem. Zdarza s ię , ż e d o nas dociera poprzez rytuał y i zaklęcia.
Trzecim w ażnym Bogiem jest kapryśn y Nyarlathotep, w pewnym sensie prawa r ęk a Azathotha. Jest o n Wielkim Posł a ńcem i duszą wszystkich Bogó w , a zarazem jedynym z tych trzech, k tórego m ożn a spotkać w ludzkiej postaci. Nyarlathotep, jak gdyby, lubuje s ię w szpiegowaniu.Jest straszny i groźn y; w sumie kontakt z nim k ończy s ię n a o gó ł dla c złowieka śmiercią b ą d ź czymś jeszcze gorszym. . .
Oczywiście nie wszyscy Bogowie Zewnętrzni ży ją z e sobą w zgodzie. Dla przykładu Nodens - Pan Wielkiej Otchłani, występując y c zęsto pod postacią starca, pomaga ludziom ściganym przez Nyarlathotepa czy t eż przedstawicieli Wielkich Przedwiecznych. Nodens, widywany n a rydwanie utworzonym z ogromnej, morskiej muszli, znany jest z tego ż e nie atakuje nigdy fizycznie swoich wrogó w i dla ludzi jest niemal & #8222;przyjacielski" . R ównież w miarę neutralnymi Bogami Zewnętrznymi s ą : Bast - Bogini Kotó w , uosobienie sympatii, zamiłowania Lovecrafta d o tych zwierzaczkó w , k tór e, swoją drogą , b ył o niemal tak wielkie jak Thomasa Eliota (ten t o n a pewno miał , w tym względzie, bzika) , oraz Hypnos - Pan S nó w . Mypnos ukazuje s ię jako m łody, przystojny m ę żczyzna o k ręconych w łosach i u śmiechniętym obliczu. W rzeczywistośc i jednak jego wyglą d jest przeraża jąc y, jak & #8222;najgorsza z e z mó r nocnych" . Jego natura związana jest z e snem; z granicą pomiędzy Światem Przebudzenia, a Krainą S nó w . C i, k tórzy śn ią , podró żu ją w ł a śnie przez jego dominium.
U Lovecrafta Bogowie s ą podzieleni w ł a ściwie n a dwie grupy: Bogó w Zewnętrznych, o k tórych wspomniałe m w yże j i Wielkich Przedwiecznych, takich jak Cthulhu, o d k tórego imienia nazwę wzię ł a mitologia. Wielcy Przed-wieczni żyli n a Ziemi przed wiekami, zanim jeszcze pojawili s ię ludzie. Z dą żyli zetkną ć s ię z tajemniczą Starą Rasą i stoczyć z nimi wojnę o w ładzę nad planetą . Teraz w w iększośc i s ą martwi i spoczywają g ł ęboko pod dnem oceanu, w R 'lyeh - wielkim mieście Cyklopó w . M ożn a ich jednak o żywić i wedłu g legendy nadejdzie czas, kiedy gwiazdy osiąg ną & #8222; w ł a ściwą pozycję w cyklu wiecznośc i" . Wtedy R 'lyeh wynurzy s ię , a Bogowie przebudzą . & #8222;C złowiek r ządzi teraz tam, gdzie niegdyś r ządził y One; wkrótce One b ę d ą r ządzić tam, gdzie r ządzi teraz c złowiek" .
Wielcy Przedwieczni nie mają ciał a ani krwi, chociaż posiadają kształ t . S ą zbudowani z czegoś innego n iż materia. Lovecraft uparcie nadawał i m wyglą d o śmiornicopodobnych, jaszczuropodobnych, rybiopodobnych, ropuchopodobnych istot albo t eż wszystkich n a raz. nie inaczej jest z najsłynniejszym i najpotę żniejszym z nich, z Cthulhu. M a o n, c o prawda, pewne antropoidalne kształt y, ale one raczej tylko podkreślają obcoś ć c ałe j reszty. Cthulhu m a g ło wę o śmiornicy, skrzydł a nietoperza, ciał o pokryte łuskami i niesamowite szpony, wszędzie gdzie d ał o s ię j e wcisną ć . Poza tym jest ogromnych rozmiaró w . B ó g ten m a moc porozumiewania s ię z ludźm i z a pomocą snu, a raczej koszmaru. Posiada wiele s łu g w ś r ó d S ł u żebnych Ras i ludzi. Tak jak i pozostali, jest martwy tylko w pewnym sensie. Raczej należ a łoby powiedzieć , ż e jest u śpiony. Jego kult n a Ziemi jest d oś ć nieźl e zorganizowany i rozsiany p o c ały m świecie. G ł ówne uroczystośc i przypadają w przeddzień l maja i Wszystkich Św iętych, czyli 3 0 I V i 3 1 X . Wtedy t o wyznawcy podtrzymują kult ohydnymi obrzędami, k tór e n a o gó ł k ońc zą s ię z ł o żeniem ofiary z ludzi.
Innym znanym Wielkim Przedwiecznym jest Tsathog-gua. Przybył z czarnego, pozbawionego światł a N & #8217;kal i wygląd a jak skrzyżowanie ropuchy z niedźwiedziem. Wbrew posturze należ y d o łagodniejszych, leniwszych Bogó w . Jednak w przeciwieństwie d o takiego autentycznie groźnego Ghatanothoi m a bardzo wielu wyznawcó w . Z tej grupy wypadałoby jeszcze wymienić Hastura, jednego z potę żniejszych Wielkich i Yiga - Ojca W ę ż y . W iększoś ć z nich m a s ługi w postaci przedstawicieli S ł u żebnych Ras. N a przykła d Cthulhu s ł u ż y , m iędzy innymi, rzadko spotykana para: Dagon i Hydra, k tór a należ y d o Istot z G ł ębin, z tym ż e i Dagon, i Hydra s ą nieco przerośn ięc i i obecnie mają j uż jakieś miliony lat. Zwykł e Stwory G ł ębinowe wyglądają podobnie, ale s ą , rzecz jasna, mniejsze. Gromadzą s ię n a ceremoniach k u czci Cthulhu i c o bardzo w ażn e, mogą w jakiś sposó b krzyżować s ię z ludźm i. Takie hybrydy zamieszkują , n a o gó ł , przybrzeżn e wioski i n a początku wyglądają jak istoty ludzkie. Z biegiem czasu dokonuje s ię jednak przemiana, k tór a uwieńczona jest wyprawą takiego delikwenta w g ł ębiny. . . d o domu. Istota z G ł ębin, j eżeli s ię jej nie zabije, jest nieśmiertelna.
Ostatnią grupą występują c ą w mitologii Cthulhu s ą tak zwane Rasy Niezależn e i tutaj bodaj największą rolę odgrywają b ą d ź odgrywał y niejakie M i-G o. Pojawili s ię najpierw n a Shaggai, następnie n a Yuggoth - dziewiątej planecie naszego u kładu s łonecznego (czyli wypada n a Pluton) . Zbudowali tam potę żn e miasta z czerwonego kamienia. B ył t o świat tarasowato wzniesionych wież , czarnych, smolistych rzek i grzybiastych ogrodó w . W skrócie M i-G o wygląd a jak wielki krab z e sterczącymi, m ięsistymi mackami. N a grzbiecie posiada ogromne skrzydł a , a w kolorze jest r ó żowawy. Rasa t a jest c ałkiem nieźl e zaawansowana technicznie, j eżeli m ożn a t o tak nazwać . W przestrzeni kosmicznej, wprawdzie, poruszają s ię z a pomocą swych mocnych skrzydeł , a nie wahadłowcó w , ale dobrym przykładem n a t o, ż e jaką ś tam technikę posiadają , jest tzw. B łyszcząc y Trapezohedron, czyli Okno Wszystkich Czasó w i Przestrzeni, dzięk i k tóremu m ożn a ogląd ać wszystkie światy. Prawda, ż e jak gdyby wchodzi nieco w kompetencje Yog-Sothotha? M i-G o t o straszliwe stwory zamieszkując e obecnie r ównież o śnieżone szczyty Himalajó w , przez c o c zęsto identyfikowane s ą z Yeti.
D o Ras Niezależnych zaliczają s ię takż e Shoggothy, pozostał o ś ć Starej Rasy w tym sensie, ż e przez n ią Shoggothy został y stworzone. Prawdopodobnie Starych Istot m a c oś wspólnego r ównież z pojawieniem s ię ludzi. W k ażdym razie Shoggothy nie mogą nie wygląd ać strasznie. Mają ogromne cielska, wyglądając e jak oblepiona śluzem czarna kiełbasa z wielkim, szczodrze u zębionym pyskiem. Ciekawostką jest t o, ż e niektór e gatunki charakteryzują s ię sprytem i inteligencją . W mitologii Cthulhu istnieją pewne niedopowiedziane w ątki, jak ten dotycząc y Starych Istot. Sam Cthulhu jest podobno ich kuzynem i t o o d nich w przyszł o śc i m oż e oczekiwać pomocy.
Dawne Istoty istnieją pomiędzy znanymi nam przestrzeniami i s ą bezwymiarowe i niewidzialne. Nie mogą przybrać ciał a bez ludzkiej krwi. . . Jest jeszcze kwestia Araba Abdula Alhazreda. Poznał o n wszystkie tajemnice Bogó w i pewnie o d tego oszalał . Zdoł a ł j e jednak spisać w księdze zatytułowanej & #8222;Necronomicon" .
Choć Lovecraft w swojej mitologii jest niekonsekwentny, nie przeszkodził o m u t o zostać jednym z najbardziej popularnych pisarzy powieśc i grozy. W Stanach Zjednoczonych d o dziś istnieją c ał e kluby zrzeszając e m ił o śnikó w jego t wórczośc i; jakiś czas temu pojawił a s ię gra fabularna & #8222;Zew Cthulhu" z realiami zaczerpniętymi prosto z owej mitologii. Lovercraftowski świat rozbudowuje s ię r ównież d o dziś , czego przykładem s ą powieśc i Lumleya i Mastertona, ale najważniejszy w tym względzie okres nastąp ił jeszcze z a życia Lovecrafta. Wtedy t o korespondencyjnie zainicjował o n kontakty z wieloma innymi pisarzami. Z biegiem czasu zaprzyjaźn ił s ię z takimi autorami jak Robert Bloch, Henry Kuttner, C . L . Moore czy Clark Ashton Smith. Zaowocował o t o napisaniem przez nich paru utworó w osadzonych twardo w świecie Lovecrafta. Najważniejszym jednak z owych pisarzy b ył niejaki August Derleth. Tak bardzo zafascynował s ię mitologią Cthulhu, ż e niemal c ał a jego p ó źniejsza działalnoś ć b ył a z n ią związana. Wraz z Donaldem Wandreidem z ał o ż y ł wydawnictwo Arkham Mouse, k tór e, m ożn a tak powiedzieć , specjalizował o s ię w Lovecrafcie i mitologii Cthulhu, o k tórej coraz c zę ściej pisali inni. W k ażdym razie przyczynił s ię Derleth d o jej spopularyzowania. D o najważniejszych utworó w samego Derletha zalicza s ię dziś : & #8222;The Dweller i n Darkness" , & #8222;The Lurker a t the Threshold" , napisany wespó ł z Markiem Schorerem & #8222;The Lair o f the Star-Spawn" czy wreszcie napisany z Lovecraftem & #8222;The Gable Window" . Wypadałoby t eż wspomnieć tytuł y innych t wór có w , takie jak & #8222;The Render o f the Yeils" - Cambella, & #8222;Out o f the Eons" - Healda, & #8222;Ubbo-Sathla" - Smi-tha, & #8222;The Salem horror" - Kuttnera czy t eż opisują c ą Yiga -Ojca W ę ż y & #8222;The Curse o f Yig" - Bishopa. Lovecraft zostawił w ię c p o sobie nie tylko s wó j dorobek, niedługo b ędzie czas, aby s ię z nim zapoznać , a ocena tej t wórczośc i należ e ć b ędzie j uż d o p aństwa. Jednak nie ulega dla mnie w ątpliwośc i, ż e Howard Phillips Lovecraft pozostanie zawsze niepowtarzalny. Czym jest strach? M oż e w ł a śnie jego o t o zapytacie. . .
"color: red" > Ź r ó d ł o : < a href= "http: / /rlyeh.m s-net.info/index.php?str= m " target= "_blank" >http: / /rlyeh.m s-net.info/index.php?str= m < / a > < /span>
Z racji tego, ż e Lovecraft d oś ć rozbudował swoją mitologię przytoczyła m tutaj n a forum tylko tekst o gólny o mitologii Cthulu. Poniże j podaję linki gdzie poczytać m ożecie o :
"font-weight: bold" >Panteonie< /span>
< a href= "http: / /rlyeh.m s-net.info/index.php?str= 6 " target= "_blank" >http: / /rlyeh.m s-net.info/index.php?str= 6 < / a >
"font-weight: bold" >Bestiariusz istot świata Lovecrafta< /span>
< a href= "http: / /rlyeh.m s-net.info/index.php?str= 3 " target= "_blank" >http: / /rlyeh.m s-net.info/index.php?str= 3 < / a >
"font-weight: bold" >
Apocalipsie< /span>
< a href= "http: / /rlyeh.m s-net.info/index.php?str= 1 " target= "_blank" >http: / /rlyeh.m s-net.info/index.php?str= 1 < / a >
Tak jak wspomniała m tekstu jest c ałkiem sporo w ię c uznała m ż e nie b ęd e g o t u przytaczać w c ał o śc i, lecz dam powyższy tekst b y nieco wprowadzić w temat. . . .
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Etain dnia Nie 20:53, 04 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
hypnos
Wędrowiec
Dołączył: 31 Lip 2008
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: bieszczady
|
Wysłany: Czw 22:29, 31 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Przede wszystkim witam wszystkich forumowiczó w , a szczególnie Ciebie Etain. Mam nadzieję , ż e t wórczoś ć Lovecrafta wciągnie C ię tak samo jak mnie  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_happy2.gif" alt= "Smile" border= " 0 " / > Szczególnie polecam opowiadanie "Przybysz" - k rótkie, ale bardzo wymowne. . . Szczególnie k oń c ówka. Inne opowiadania t eż s ą dobre. . .
Dziękuję przy okazji z a umieszczenie t u linkó w prowadzących d o strony, k tó r ą kilka lat temu skleciłe m, a k tó r ą t o p ośw ięcilem mistrzowi literatury grozy, z a jakiego uważa m Howarda Phillipsa Lovecrafta. Przy okazji polecam przeczytanie wszystkich zamieszczonych tam opowiadań - j a j e przeczytałe m niemal jednym tchem  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_happy2.gif" alt= "Smile" border= " 0 " / >
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Etain
Starożytna

Dołączył: 28 Lut 2008
Posty: 969
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 22:42, 31 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
J a rowniez witam nowego usera, jak i milosnika tworczosci Lovecrafta  "http: / /picsrv.fora.p l/images/smiles/gear_cool2.gif" alt= "Cool" border= " 0 " / >
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|